Mówi się, że firma to po pierwsze ludzie. Przekonałem się o tym prowadząc rekrutację do założonej przeze mnie firmie studenckiej na University of Westminster. Kiedy rozpocząłem poszukiwania ludzi do zespołu, zanim jeszcze kogokolwiek zatrudniłem, zupełnie nieoczekiwanie pozyskałem pierwszego klienta!

Biznesu nagradza konkretne działanie
Grześ, Max, Pablo, J.P., Nadia – to imiona osób, które dziś działają w przeróżnych miejscach i szczeblach biznesu na całym świecie, ale dla mnie to przede wszystkim ludzie z naszego pierwszego teamu w Westminster Business Consultants. Znalazłem ich tak samo, jak rekrutowały swoje zespoły inne organizacje studenckie, rozwieszając plakaty na uczelni. Często kiedy młodzi ludzie zaczynają przygodę z biznesem chcą od razu robić bardzo ambitne, wielkie rzeczy. Tymczasem świat biznesu nagradza konkretne działanie, choćby to najprostsze. Trzeba po prostu wyjść wśród ludzi, tak jak ja z plikiem plakatów rekrutacyjnych.
Pracownikom i klientom musi spodobać się to co robisz
Pewnego dnia przyszedł do mnie mężczyzna w średnim wieku, jak się potem okazało student na kursie podyplomowym, którego zainteresowało to czym się właśnie zajmowałem. Zaczęliśmy rozmawiać i bardzo spodobała mu się idea studenckiej przedsiębiorczości. Od słowa do słowa, okazało się, że mój rozmówca jest dyrektorem departamentu w państwowym przedsiębiorstwie pocztowym, czyli Royal Mail. Postanowił obdarzyć mnie i moją młodą organizację kredytem zaufania. Obiecał, że wkrótce porzuci nam do wykonania projekty z dziedziny badań marketingowych, którymi się zajmowaliśmy. Słowa dotrzymał i zaczęliśmy pracować z Royal Mail. Czasem wszystko czego potrzebujesz, to zacząć działać, gdyż okazje przytrafiają się tym, którzy są gotowi by podjąć wyzwanie.